**Avengers tower**
*Narrator*
Wszyscy Avengers mieli zebranie w wieży. Prawie każdy już był tylko Bartona
jak nie było tak niema. Zły na niego Iron Man nie wytrzymał i jak zwykle coś
palnął.
- Ile można czekać ! Było powiedziane " Pilne Zebranie". A tego
niema. Jak go dorwę to...-nie dokończył bo w tym momencie do pomieszczenia
wparował nie kto inny jak Barton.- O znalazła się zguba. - Powiedział
ironicznie Anthony Stark. Barton puścił tę uwagę mimo uszu.
-Przepraszam za spóźnienie. Musiałem odebrać kogoś z lotniska. - Wszedł do
pomieszczenia ukazując dziewczynę o miodowych włosach. Natasza gdy tylko
zobaczyła dziewczynę uśmiechnięta podeszła do niej.
-Miło cię znów zobaczyć.- Powiedziała jej na ucho. Dziewczyna natychmiast
się uśmiechnęła .
-Clint a kim jest ta dziewczyna? - Zapytał Tony. Po czym popatrzył na
dziewczynę.
-To jest Victoria Barton. - Stark myśląc że to jego żona powiedział.
-To ty masz żonę?! Od kiedy?- Victoria popatrzyła na Clinta i na Tasze
porozumiewawczo po czym cała trójka jak na znak zaczęła się śmiać. Reszta
Avengers popatrzyła na nich jak na wariatów.
Gdy genialna trójeczka* się opanowała głos zabrała Czarna Wdowa.
-Oni nie są razem, to jego siostra.- Spojrzała w stronę Kapitana
który ledwo co powstrzymywał się od wybuchu śmiechu. Przez głupotę słów Starka
. Jak to on się nazywa? A tak "Geniusz".
- To po co to zebranie ? - Zapytał Clint zmęczony całą rozmową.- Spokojne
Vic nic nie palnie jest pod obserwacją.- Wszyscy oprócz Victorii i Natashy,
popatrzyli na niego jak na wariata. Dziewczyny doskonale wiedziały dlaczego
Tori musi mieć obserwacje. Z powodów jej mocy. Której nie lubiła wolała
bardziej walczyć broniami białymi lub palnymi. Nie miało znaczenia jaką ważne
że efektywną.- Dobra nie było tematu. - Powiedział już zrezygnowany Clint.
**Godzina później***
* Victoria*
Clint zaraz po tym jak zakończyło się zebranie mścicieli. Zaprowadził mnie
do mojego pokoju. On miał pokój za ścianą a dodatkowo. Jego i mój pokój były
połączone drzwiami. Ironia losu nie? Kiedy weszliśmy zauważyłam piękny pokój.
-I to mój pokój? –
Zapytałam nie wierząc. On na mnie spojrzał z rozbawieniem.
-Tak cały – ha ha ale
śmieszne – A teraz się ubieraj bo idziemy na salę treningową.
-Dobra tylko wyjdź-
powiedziałam a ten uczynił moją próbę. Na ćwiczenia ubrałam się w kombinezon
który dawno temu dostałam od Nataszy. Oczywiście dostosowałam go naukowo do
moich mocy. Najlepsze było w nim to że
się dopasowywał do ciała. Kiedy byłam gotowa usiadłam na łóżku czekając na
Clinta. Jednocześnie rozmyślając o jednym z mścicieli , który wpadł mi w oko.
---
Witam was serdecznie na moim blogu.
Jest to pierwszy wpis w mojej karierze.
Wiec potraktujcie mnie ulgowo. ;D.
Teraz coś o mnie. Mam na imię Franczeska ( naprawdę tak nie mam ale podoba mi się to imię wgl. moja prababka tak miała na imię .) W tym roku idę do gimbazy. Jestem lepsza z Anglika niż z polskiego. xD Taka genialna Polka ze mnie.Więc to na razie tyle. Trzymajcie się ciepło . I do następnego razu .
Pozdrawiam Fran ;*
Wytłumaczenia z rozdziału:
*Genialna Trójeczka-Tak się nazwali dawno temu .(Vic,Clint i Natasha)
---
Witam was serdecznie na moim blogu.
Jest to pierwszy wpis w mojej karierze.
Wiec potraktujcie mnie ulgowo. ;D.
Teraz coś o mnie. Mam na imię Franczeska ( naprawdę tak nie mam ale podoba mi się to imię wgl. moja prababka tak miała na imię .) W tym roku idę do gimbazy. Jestem lepsza z Anglika niż z polskiego. xD Taka genialna Polka ze mnie.Więc to na razie tyle. Trzymajcie się ciepło . I do następnego razu .
Pozdrawiam Fran ;*
Pozdrawiam Fran ;*
Wytłumaczenia z rozdziału:
*Genialna Trójeczka-Tak się nazwali dawno temu .(Vic,Clint i Natasha)
